Na lodzie wyjątkowi

Rozmawiał Adam Śliwa

|

MGN 01/2012

publikacja 15.02.2012 11:00

O łyżwiarstwie, przezwyciężaniu strachu i bezpiecznych upadkach opowiada Sylwia Nowak-Trębacka.

Na lodzie wyjątkowi Sylwia Nowak-Trębacka jest mistrzynią świata juniorów w jeździe figurowej na loidzie, wielokrotną mistrzynią Polski i uczestniczką igrzysk olimpijskich w parach tanecznych EastNews/Jacques Demarthon

Mały Gość: – Czy trenowanie łyżwiarstwa pomaga na dyskotece?
Sylwia Nowak-Trębacka:
– Oczywiście. Łyżwiarstwo figurowe to zajęcia przy muzyce. Do tego balet i elementy akrobatyczne. Ale najważniejsze to, że pomaga pokonać wstyd przed występami. Oswajamy się z publicznością i to pomaga potem w dobrej zabawie bez kompleksów.

Co było najtrudniejsze, gdy Pani zaczynała jeździć na łyżwach?
– Strach przed upadkiem. Na lodowisku można się nabawić bardzo bolesnych kontuzji, więc przezwyciężenie tego strachu przed przewróceniem się było bardzo ważne.

To znaczy, że zimą nie przewraca się Pani na oblodzonym chodniku?
– Staram się chodzić ostrożnie i rzeczywiście nie przewracam się. Ale czy to dzięki łyżwom?… Możliwe, ale na pewno umiejętności z lodowiska uczą przewracać się bezpiecznie.

Co Pani radzi zaczynającym przygodę na lodowisku?
– Najważniejsze żeby się nie zniechęcać. Czasem po bolesnym upadku czy męczącym dniu nie chce się nawet patrzeć na łyżwy. Sama miałam takie chwile, ale miłość do sportu zwyciężyła. Umiejętność dobrej jazdy na łyżwach wyróżnia wśród rówieśników. To długa i trudna droga, ale naprawdę warto.