Bartłomiej Kubkowski jest pierwszym człowiekiem, który pokonał Morze Bałtyckie wpław, ze Szwecji do Polski.
Pan Bartłomiej jest pływakiem długodystansowym i bicie rekordów to dla niego nie pierwszyzna. Chciałoby się rzec, że w morzu czuje się „jak ryba w wodzie”, ale chyba należy powiedzieć raczej... „jak foka”. Bo pod takim właśnie pseudonimem jest znany.
To była jego piąta próba przepłynięcia o własnych siłach całego Morza Bałtyckiego, ze Szwecji do Polski, ale pierwsza udana. W poprzednich latach na drodze do sukcesu stawały mu m.in. załamania pogody, silne prądy, a nawet choroba morska.
Ale tym razem się udało – i Bartłomiej „Foka” Kubkowski został pierwszym człowiekiem w historii, który przepłynął Bałtyk wpław. Choć było to wycieńczające doświadczenie! Sportowiec pokonał w sumie 160 km – bez snu i dotykania łodzi asekuracyjnej (przez cały czas trwania wyzwania towarzyszył mu zespół, który odpowiadał m.in. za nawigację, pożywienie i bezpieczeństwo).
Na plażę w Dziwnowie dotarł wczoraj wieczorem, po 55 godzinach od startu. Choć był niesamowicie zmęczony, wyszedł na brzeg o własnych siłach.
Wbrew pozorom nie był to wyczyn dla samego wyczynu. Sportowiec dedykował swój wysiłek podopiecznym Fundacji Cancer Fighters, na których zbierano pieniądze.
Od dzisiaj mówimy: do pięciu razy sztuka! Bartek jesteś wielki! Napisałeś swoją historię, którą zapamiętamy na zawsze!
– napisali przedstawiciele fundacji na swoim Facebooku: