              |
| 2010-01-19 |
S±dy z sondy DALI SIÊ Z£APAÆ Na co dzieñ sypi± ¿artami jak z rêkawa.
Na tym polega ich praca.
Ale czasem...
Popularnych aktorów kabaretowych zapytali¶my o to,
jak i komu dali siê nabraæ.
Rados³aw Bielecki
Kabaret Neonówka
Ostatnio zaskoczy³a mnie pani od prognozy pogody. Mówi³a, ¿e mamy
globalne ocieplenie klimatu i mocno jej wierzy³em. A tu od kilku dni nie potrafiê
wyjechaæ spod domu przysypanym ¶niegiem samochodem. Przecie¿ o tym w
prognozie nikt nie mówi³. Okaza³o siê, ¿e nie tylko ja jestem zaskoczony. Zaskoczeni s± te¿ drogowcy. Teraz czekam na odwil¿. Mówi±, ¿e przyjdzie. Mam nadziejê, ¿e to nie jest kolejny wkrêt pani od prognozy pogody.
Katarzyna Pakosiñska
Kabaret Moralnego Niepokoju
Ciê¿ko mnie zrobiæ w balona, bo jestem wyczulona na ró¿ne ¿arty czy podejrzane historie. A jeszcze trudniej wyrwaæ mnie z domu na imprezê. Ta podwójna sztuka uda³a siê moim kolegom z kabaretu. Którego¶ dnia wmówili mi, ¿e mamy wystêp. Odpowiednio przygotowa³am siê, zrobi³am makija¿, w³o¿y³am buty na obcasach. Wsiedli¶my do busa. Koledzy trzymali fason. Wszystko by³o jak zwykle. Rozmawiali¶my, jedli¶my kanapki... Nie podejrzewa³am wcale, ¿e co¶ jest nie tak. Dopiero na miejscu zorientowa³am siê, ¿e wystêpu nie bêdzie, bo w mieszkaniach prywatnych przecie¿ nie wystêpujemy. Tak trafi³am na prywatkê.
Agnieszka „Marylka” Litwin-Sobañska
Kabaret Jurki
By³am umówiona na próbê z kabaretem SZUM. Wcze¶niej odwiedzi³y mnie dwie kole¿anki. Nie by³o w tym nic dziwnego, bo czasem mnie odwiedza³y. Wypi³y¶my kawê i posz³y¶my na próbê do klubu Gêba. Klub wygl±da³ inaczej ni¿ zwykle. W ¶rodku nikogo nie by³o, tylko w telewizorze lecia³ jaki¶ archiwalny materia³.
Z garderoby wyszed³ Kamil. Posadzi³ mnie na sofie, na wprost sceny i... us³ysza³am swój g³os. Ten archiwalny materia³ by³ skeczem mojego kabaretu JURKI. Na scenie pojawili siê chyba wszyscy moi koledzy kabareciarze. Z okazji moich 30-tych urodzin – o których zapomnia³am – przygotowali podsumowanie moich kabaretowych wyst±pieñ. Kilkadziesi±t osób przygotowywa³o to przez miesi±c i nikt nie pu¶ci³ pary z Gêby :).
Arkadiusz Lipnicki
Grupa Rafa³a Kmity
Kilka lat temu w styczniu ukradli moim rodzicom samochód. Za namow± znajomych postanowili¶my od razu zg³osiæ to do biura detektywistycznego. Nale¿a³o wp³aciæ ok. 300 z³. Od mi³ej pracownicy przyjmuj±cej zg³oszenie us³ysza³em, ¿e za tydzieñ, góra dwa samochód zostanie odnaleziony.
Po miesi±cu, zaniepokojony brakiem jakichkolwiek informacji, postanowi³em zadzwoniæ do biura. Dowiedzia³em siê, ¿e wp³aci³em pieni±dze dopiero na poczet poszukiwañ, a one rozpoczn± siê wtedy, gdy bêdzie cieplej. – Nasi detektywi – doda³a mi³a pani – na razie marzn± w terenie.
Zabrzmia³o to jak dobry ¿art, choæ mnie wtedy nie by³o do ¶miechu. A samochód nigdy siê nie znalaz³...
|
artyku³ z numeru 02/2010 18-02-2010
|
   |
                     |