WIERZÊ W DUCHY Gabi Szulik
Ja wierzê w duchy. Z niektórymi nawet mam bli¿szy kontakt. I wcale nie bawiê w jakie¶ ich wywo³ywanie. Nie wierzycie? A ja po prostu sobie z duchami... rozmawiam. Najczê¶ciej i najchêtniej rozmawiam z duchem mojej mamy. Nie my¶la³am o niej nigdy, jak o kim¶, kogo cia³o jest w ziemi. Wierzê, ¿e moja mama ¿yje. Nie ma jej obok mnie tak, ¿ebym mog³a jej dotkn±æ, przytuliæ siê do niej, zobaczyæ j± – to prawda. Ale jak powiedzia³a mi po jej ¶mierci moja przyjació³ka: „Mama teraz mo¿e zrobiæ dla ciebie wiêcej, ni¿ wtedy, gdy ¿y³a”. I tak rzeczywi¶cie jest.
Przekona³am siê o tym wiele razy nie tylko ja, ale i moja siostra. Sama niemal przez ca³e dnie zajmowa³a siê dwójk± swoich ma³ych dzieci. I prawie zawsze zdarza³o siê tak, ¿e kiedy p³aka³y albo co¶ je bola³o, to na zmianê. Nigdy jednocze¶nie.
Nieraz ¶mia³y¶my siê, ¿e mama przychodzi jej pomagaæ. ¯artowa³y¶my, ale tak naprawdê, to obie jeste¶my przekonane, ¿e mama jest bardzo blisko, martwi siê o nas i w wielu sytuacjach nam pomaga.
Kiedy wiêc s³yszê, ¿e kto¶ obchodzi ¶wiêto Halloween i próbuje straszyæ duchami, to bierze mnie pusty ¶miech. Kto¶ ¿artuje sobie z duchów, kiedy wszyscy chrze¶cijanie od dwóch tysiêcy lat wyznaj± wiarê w ¶wiêtych obcowanie.
Wy te¿ tê wiarê wyznajecie. Podczas ka¿dej Mszy ¶w. mówicie: „Wierzê w ¶wiêtych obcowanie...”. Co to znaczy wierzyæ w ¶wiêtych obcowanie? To znaczy wierzyæ w kontakt z tymi, którzy umarli i s± w niebie. Ma³o tego, to znaczy wierzyæ, ¿e nam pomagaj±, ¿e nasze sprawy przedstawiaj± Panu Bogu.
Przeczytajcie choæby trzy historie w listopadowym Ma³ym Go¶ciu: Ma³gorzaty Kotarba, Katarzyny Cudzich i Jakuba B³aszczykowskiego.
To s± u¶miechy a nie strachy naszych duchów.
I jeszcze jedno, za ka¿dym razem, kiedy modlicie siê „Wieczny odpoczynek...”, to modlicie siê o spokój wieczny duchów. To bardzo wa¿ne, ¿eby nie tylko zapalaæ ¶wieczki, ale do zapalanych zniczy do³±czyæ modlitwê.
Pozdrawia Was Gabi Szulik,
która wierzy w duchy
|