nasze media Najnowszy numer MGN 06/2018

Adam Śliwa

|

MGN 06/2011

dodane 06.05.2011 09:29

To jest moje powołanie

Nieważne jaki zawód wykonujemy. Ważne żeby wykonywać go z pasją i radością. Jak odnaleźli powołanie do swoich zawodów zapytaliśmy znanych ludzi.

Nauczyciel, dyrektor I Społecznego LO w Warszawie   Jan Wróbel
Nauczyciel, dyrektor I Społecznego LO w Warszawie
FOT. JAKUB SZYMCZUK
Jan Wróbel

Nauczyciel, dyrektor I Społecznego LO w Warszawie

Do zawodu nauczyciela trafiłem przypadkiem i… nie przypadkiem. Przygotowywałem wywiady dla podziemnego pisma związanego z Solidarnością („Samorządna Rzeczpospolita”) i tak trafiłem na Wiktora Kulerskiego, legendę warszawskiego podziemia.

Ten człowiek zaprosił mnie na seminarium, czyli zajęcia tak zwanej nowej inicjatywy edukacyjnej. Poszedłem i… zostałem. Z tego seminarium powstała szkoła społeczna, a z Wróbla – młodego rewolucjonisty – zrobił się młody, potem coraz starszy, nauczyciel. Dlaczego zostałem?

Dlatego, że spotkałem na tamtych zajęciach ciekawych ludzi. Chciałem być wśród nich. Chciałem, aby kiedyś ktoś inny, wchodząc do mojej szkoły, pomyślał właśnie tak: „Chcę wśród nich zostać”. Bo szkoła to ludzie, reszta to złudzenie.

 



Lekarz, kardiochirurg   Prof. Andrzej Bochenek
Lekarz, kardiochirurg
FOT. EDYTOR.NET/ADAM BRUNO
Prof. Andrzej Bochenek

Lekarz, kardiochirurg

To nie jest tak, że lekarzem zostaje się tylko z powołania. Ja poszedłem na medycynę raczej z ciekawości. Interesowały mnie choroby i możliwości ich leczenia.

Nie szedłem na studia z misją pomagania ludziom. Dopiero po studiach zmieniło się to w potrzebę pomagania, szczególnie bardzo ciężko chorym. Chciałem pomagać tam, gdzie było to bardzo trudne.

Myślę, że w mojej drodze było trochę inaczej niż w powołaniu na przykład do kapłaństwa. To nie był impuls tylko dłuższy proces.

Pewności, że to moja droga nabrałem dopiero dzięki wspaniałym i mądrym ludziom, których spotkałem. Oni mnie kształtowali i dzięki nim wiedziałem, że to jest to, co chcę w życiu robić.

 


Aktorka, pisarka   Joanna Szczepkowska
Aktorka, pisarka
FOT. PAP/PAWEŁ SUPERNAK
Joanna Szczepkowska

Aktorka, pisarka

W moim życiu od początku czułam dwa bardzo silne powołania- To aktorstwo i pisarstwo. Już to, że urodziłam się w rodzinie aktorskiej miało duże znaczenie. Wychowywałam się w atmosferze tego zawodu.

Od początku wiedziałam, że gdzieś w środku jestem aktorką i, że muszę grać. To było bardzo silne. Czułam, że to po prostu moja natura. Już na studiach aktorskich przekonałam się, że był to właściwy wybór.

W szkole zawsze miałam trudności z nauką, z koncentracją., to było bardzo męczące. Ale kiedy zaczęłam uczyć się tego, co było moją pasją, tego, co kocham, okazało się, że przychodzi mi to z łatwością.

Samo uczenie się zawodu aktora dawało mi poczucie spełnienia. Przez wiele lat grając na scenie miałam poczucie, że jestem na swoim miejscu.

 

 

Biskup diecezji częstochowskiej   Bp Antonii Długosz
Biskup diecezji częstochowskiej
FOT. HENRYK PRZONDZIONO
Bp Antonii Długosz

Biskup diecezji częstochowskiej

Od dziecka występowałem w teatrze, a najbardziej lubiłem teatr lalek. Jednocześnie byłem ministrantem i podobało mi się to, co robił ksiądz. I po maturze miałem wielki dylemat: zostać aktorem, czy pójść do seminarium duchownego.

Złożyłem dokumenty do szkoły aktorskiej, ale wciąż się wahałem. I jeszcze przed ogłoszeniem wyników zabrałem wszystko, i poszedłem zobaczyć jak wygląda seminarium w Krakowie przy Bernardyńskiej. Było cicho, zupełnie pusto, z okien nikt nie wyglądał a jednak następnego dnia zdecydowałem: pójdę seminarium.

Ale wątpliwości mnie nie opuściły. Po jakimś czasie poszedłem nawet do mojego opiekuna i powiedziałem, że nie mam powołania, a on na to: „Idź do kaplicy i leż krzyżem, bo ja za Ciebie odpowiadam”. A podczas rekolekcji przed święceniami w pewnej chwili wyszedłem. Wszyscy myśleli, że zrezygnowałem, a mnie po prostu zrobiło się niedobrze i musiałem na chwilę wyjść.

Po święceniach bardzo się cieszyłem. Miałem świetnego proboszcza, więc mogłem też podczas różnych akcji w parafii wykorzystać pasję aktorską. Kapłaństwo to dar i do dzisiaj czuję niepokój, czy sobie poradzę, ale cały czas modlę się, by być księdzem.

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 01.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 24
  • 5
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 14.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 10